InBODY POSITIVE

PARANOJA

Gdyby wpędzanie siebie w poczucie winy
było dyscypliną olimpijską, to na bank znalazłabym się w
reprezentacji kraju. Zawsze kiepsko znosiłam porażki, miałam
tendencje do brania sobie wszystkiego na głowę i wymyślania
dwudziestu tysięcy „muszę”. Do tego dochodził brak
samoakceptacji i totalnie krytyczny stosunek do swojego wyglądu. Na
całokształt przez lata pracowałam, ochoczo wspierana przez
otoczenie. Mieszanka wybuchowa.

Żeby Wam wyjaśnić jak ta mieszanka
staje się katalizatorem kłopotów, posłużę się prostym
przykładem. Krąży wiele żartów na temat kobiet w czasie PMS i
czekolady, a prawda jest prosta – jak się chujowo czujemy, to się
nagradzamy, żeby nam było przyjemniej. Cudownie, prawda? I tak też właśnie robiłam. Jak się
czułam źle, to jadłam. Z czasem stało się to odruchem, który
kompletnie przestałam kontrolować i wiązać to z jakimikolwiek
przyczynami oprócz uczucia, że jestem głodna. Jak pies Pawłowa.
Potem okazywało się, że przytyłam,
no to co? No to dieta, siłownia, maksymalny reżim. Przeszłam w
życiu chyba wszystkie diety, które były w użyciu od połowy lat
90′. Makrobiotyczna, Montignaca, Strażników Wagi, głodówki,
detoksy, Dieta Atkinsa, Dukana. Koszmarną kopenhaską robiłam w
cholerę dużo razy, reszty nawet nie pamiętam z nazwy. Do tego
środki odchudzające – też wszystko, co fabryka dała, włącznie
z preparatami z USA, tony sztucznego błonnika, chitozan, herbatki
przeczyszczające typu xenna. Oczywiście także spalacze tłuszczów
dla sportowców – w pierwszej połowie lat 2000 bez problemu można
było kupić te, które zawierały nie tylko silne środki termogenne
i pobudzające, ale także efedrynę. Z perspektywy czasu wiem, że
gdyby wtedy były dostępne słynne larwy tasiemca, to na bank bym je
kupiła. 

Do tego dochodziły oczywiście fora
fitnessowe, porady jak się „wyciąć na lato”, tabelki
kaloryczne ze wszystkimi makrami na pamięć, plany treningowe itp.
itd. Mój komputer pękał w szwach od materiałów.

Szło mi zawsze doskonale – w 3
miesiące potrafiłam zrzucić 15,18 kilo. I co? I nic. Nadal byłam
niezadowolona, nadal beznadziejnie się czułam w swojej skórze. Nie
mam wielu zdjęć z tamtego okresu – nienawidziłam oglądać
siebie na zdjęciach. Tyle przecież zrobiłam, tak się
dyscyplinowałam, a i tak wyglądałam do dupy. Nie byłam smukła,
nie miałam zgrabnych nóg, nadal miałam wielki tyłek. Dół i
dno. Więc znowu się pocieszałam. A potem znowu byłam wściekła
na siebie, że przytyłam, więc znowu dieta i siłka. I tak w kółko.
Nie raz, nie dwa, nie trzy. To trwało latami.

Nie muszę chyba pisać, że
rozpieprzyłam swój metabolizm, żołądek, żyły, wyhodowałam
depresję. Gdy do tego doszły problemy z donoszeniem ciąży,
posypałam się zupełnie. Trafiłam do terapeuty. Skurczybyk
wiedział prawie od razu, w czym tkwi główny problem. Jedno zdanie
tak prawdziwe: „Jedzenie nie służy Ci do jedzenia”. Bardzo
powoli uzmysławiałam sobie wszystkie czynniki, które nakładały
się na mój stosunek do siebie. Najbliższe otoczenie, przeszłość,
nawet dzieciństwo. Przykre, straszne i oczyszczające.
Potem wszystko zeszło na dalszy plan,
bo rozpoczęłam walkę o moje dziecko. To już wiecie – 9 miesięcy
leżenia, hormony, 116 kilo finalnej wagi. Ale to nie było ważne.
Liczyła się tylko Tami. I właśnie wtedy chyba do końca do mnie
dotarło, że to, że tak strasznie przytyłam, nie miało większego
znaczenia. Mój partner mnie cały czas wspierał. Najbliższe
otoczenie nie zmieniło o mnie zdania, nie stałam się gorsza,
głupsza ani bezwartościowa. Za swoje gabaryty wzięłam się
dlatego, że chciałam i dlatego, że zwyczajnie mi przeszkadzały ze
względów zdrowotnych. Już nie było poczucia, że muszę i uczucia
rozpieprzenia psychicznego. Resztę znacie.
Jak jest teraz? Czuję się trochę jak
niepijący alkoholik. Zdrowo się odżywiam, zwracając uwagę na to,
co jem, rzadko piję alkohol, trenuję. Robię to dla siebie i dla
swojego zdrowia, a nie obsesyjnie po to, by schudnąć. Kiedy łapię
doła i przychodzi moment wilczego apetytu, jestem jego świadoma.
Potrafię się zastanowić co tak naprawdę robię i dlaczego.
Odczekać chwilę. To nie jest już niekontrolowany odruch. Nie mam
też wyrzutów sumienia, gdy zjem np. czekoladę, nie robię z tego
zaraz i w panice powodu podwójnych treningów. Moja waga stoi mniej
więcej w miejscu od jakichś 2 lat.
I całkiem dobrze mi z tym.

Może ktoś z Was się zdziwi, że tak
wszystko wywaliłam, ale to dla mnie ważne, żeby o tym mówić.
Może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji. Może też ma podobne
problemy. Chcę Wam uzmysłowić, że samo bycie szczuplejszym nie
załatwi wszystkiego, nie sprawi, że będziecie
lepsze, fajniejsze i w 100% zadowolone, jeśli problem tkwi w samoakceptacji. Najpierw trzeba leczyć
głowę.

23

You may also like

23 komentarze

  • Wioletta Z

    Jesteś piękną Kobietą !

    11 listopada 2016 at 11:51 Reply
  • Make Happy Life

    To wszystko siedzi w naszej głowie. I chyba od tego należy zacząć, kiedy nie akceptujemy siebie żadna waga nam nie będzie odpowiadać. Ciągle coś będzie nie tak. Ta "lekcja" na pewno Cie wzmocniła. Jesteś silną i piękną kobietą. Gratuluje!
    Ściskam! 🙂

    15 listopada 2016 at 11:20 Reply
    • Natalia - Dziewczyny na Plus

      Dziękuję bardzo. Szkoda, że nie doszłam do tego trochę wcześniej 😉 ale ważne, że w ogóle.

      23 listopada 2016 at 20:45 Reply
  • gospodaliteracka

    Dziękuję ci za ten wpis!
    Podobnie zrobiłam sobie krzywdę, kiedy na studiach odchudziłam się do rozm. 34/36! Potem – ciąża, karmienie. Nigdy już nie wrócę do swojej wagi. Najważniejsze, to zaakceptować to, jak się wygląda i robić tak, żeby czuć się cudownie we własnej skórze! Ja przegapiłam swoje życie przez tę obsesję. Nigdy nie kupiłam sobie nic ładnego, nie malowałam się – czekałam, aż schudnę (uważałam, że żadne ubieranie i makijaż nic nie dadzą, dopóki jestem gruba!). Dziś mam nowe życie i jestem nowa ja – lubię siebie, ludzie też mnie lubią, mam cudownego partnera i wspaniałe życie. I kiedy przestałam się zadręczać wagą – ona zwyczajnie… stanęła! I nie tyję! Nie chudnę, jem to co lubię, robię to, co sprawia mi przyjemność i… nie tyję. Jestem szczęśliwa w swoim rozmiarze 40! Buziaki

    21 listopada 2016 at 11:50 Reply
  • minecraft

    Outstanding quest there. What happened after? Take care!

    5 października 2018 at 06:58 Reply
  • minecraft

    If some one wants expert view on the topic of blogging
    afterward i advise him/her to pay a quick visit this weblog, Keep
    up the fastidious job.

    6 października 2018 at 02:40 Reply
  • tinder dating site

    If you are going for best contents like myself, only go
    to see this web site all the time because it gives feature contents, thanks

    16 października 2018 at 11:01 Reply
  • tinder dating site

    This is the right website for anyone who wishes to find
    out about this topic. You realize so much its almost hard to
    argue with you (not that I really will need to…HaHa).

    You certainly put a new spin on a subject that’s been discussed for many
    years. Wonderful stuff, just wonderful!

    16 października 2018 at 16:26 Reply
  • furtdso linopv

    I don’t even know how I ended up here, but I thought this post was good. I don’t know who you are but definitely you’re going to a famous blogger if you aren’t already 😉 Cheers!

    19 października 2018 at 08:26 Reply
  • 醫學美容 均勻淨白暗啞肌 cosmetic.wiki

    TONYMOLY 【臉部彩妝系列】水晶單色眼影的商品介紹 TONYMOLY,臉部彩妝系列,水晶單色眼影

    20 października 2018 at 22:24 Reply
  • Health Benefits of Coconut Oil

    For most up-to-date news you have to visit web and on world-wide-web
    I found this web page as a most excellent web page
    for most recent updates.

    21 października 2018 at 23:08 Reply
  • Coconut Oil Benefits

    I’m amazed, I must say. Rarely do I come across a
    blog that’s both equally educative and entertaining, and
    without a doubt, you’ve hit the nail on the head. The issue is
    something too few folks are speaking intelligently about.
    I’m very happy that I found this in my hunt for something concerning this.

    25 października 2018 at 18:07 Reply
  • 醫學美容-養生會館-免沖洗-cosmetic-wiki

    美國QE 本周將如期退場 @ 察爾斯大夫 美麗殿堂 Dr. Charles Meridien Palace :: 痞客邦 :: 美國QE 本周將如期退場 2014年10月30日 記者林國賓/綜合外電報導 Fed主席葉倫(Janet Louise Yellen)(美聯社資料照片) 根據華爾街日報周三的報導指出,聯準會Fed本

    26 października 2018 at 08:28 Reply
  • Coconut Oil Benefits

    It’s hard to find knowledgeable people about this subject, however, you sound like you know what you’re talking about!
    Thanks

    27 października 2018 at 20:18 Reply
  • 醫學美容-三角褲-增高-cosmetic-wiki

    徒手瘦面整形:做「啪骨」前需要知道的 8 件事 Harpersbazaar HK 「啪骨」瘦面治療絕非新鮮事,但近年融合啪骨療程的日本小顏定位、韓國骨氣療法開到成行成市,令香港人再度對聲稱不用開刀、不用打針、不用食藥,只需利用治療師雙手,將移了位的頭顱骨板塊移回正位,徒手便能改善大細臉、鼻骨歪等面形輪廓不完美部分的「啪骨」治療再度產生興趣。但女士們在進行「啪骨」療程前,必須注意該美容公司的做法及流程,詳細了解清楚後才下決定。今次訪問了東南亞顱面骨權威 – 陳耀堅教授,講解傳統坊間啪骨與無痛「徒手微雕」啪骨瘦臉的不同。

    29 października 2018 at 03:39 Reply
  • Health Benefits of Coconut Oil

    This post will assist the internet people for creating new weblog or even a weblog from
    start to end.

    29 października 2018 at 12:56 Reply
  • Coconut Oil

    This website was… how do you say it? Relevant!!

    Finally I have found something that helped me. Thanks!

    29 października 2018 at 13:09 Reply
  • Benefits of Coconut Oil

    Quality articles or reviews is the key to interest
    the users to pay a visit the website, that’s what this web page is providing.

    30 października 2018 at 06:42 Reply
  • quest bars cheap

    This excellent website certainly has all of the information and facts I needed about this subject and didn’t know
    who to ask.

    4 listopada 2018 at 07:35 Reply
  • quest bars

    Thank you a lot for sharing this with all folks you
    actually understand what you’re speaking approximately! Bookmarked.
    Please additionally visit my website =). We could have a
    hyperlink trade arrangement among us

    6 listopada 2018 at 14:28 Reply
  • Leave a Reply